Strona Główna
O drużynie
Wyprawy
Spis Wisłoczan
Wyprawa doliną Wisłoki część 1
Noc Kupały
Galeria
Forum
Historia drużyny
Nasza oferta
Kram
Przyjaciele drużyny
Zaciąg
My w Midgardzie
Trakty
Księga Gości

 


O przybądź! Przybądź, Bogu w naszym narodzie,
O przybądź! Wielki i wszechmocny Rodzie!

Spuść na nas krynicę świętego natchnienia
I daj nam słowo, co duszę przemienia.

O Bogi! Perunie! Nawi! Swarożcu Dadźborze!
Ześlijcie na mnie mądrości swej morze.

Prosim o nią gdyż nastał ośmnasty dzień grudniowy,
W którym spotkali się kmiecie przesławni i białogłowy.

Ten dzień wielki opisać mi nakazano,
Dzień, w którym się spotkano i uradzano.

Radzili zaś Ci co chcą wskrzesić Ojców sławę.
Zebrali się coby uradzić na wiecu chwalebną tą sprawę.

Na pierwszym spotkaniu wielkim i ważnym,
Omówione zostało to co było dla nas wrażym.

Czy obyczaje odnowić? Założyć drużynę?
I wznosić się na wojowniczej sprawności wyżynę?

Czy wskrzesić cześć naszych praojców?
I znów wraz z nimi oddawać hołd Słońcu?

I po debatach długich, ustalili co następuje:
Jakie kto w drużynie funkcje posprawuje.

Takim sposobem przesławny Piotr - ten co wici rozesłał,
Będzie się nad nami pewnikiem rozkazami znęcał.

Przemawiał nowy Wódz, długo nam mówił o planach,
O wojownikach, turniejach a szczególnie o talarach.

W planach więc naszych postanowiono gród wybudować,
Świątynię wystawić, wojów służbę sprawować.

Świątobliwy zaś Jarosław został Bogów sługą,
Jaros mędrcem, co musi do mądrości przebyć drogę długą

Niezastąpiony jest Dominik, któremu dane drużynę rozsławić.
Innyż Dominik z Zulą mają pracować by nie zbrakło czego trawić.

Bhasyag to bębniarz i muzyk wszechstronny,
Co ma jeszcze w pieczy nowoczesne nasze strony.

Sokołowi pracę przy pieczy nad skarbem dostać się udało,
Co jest pracą najlepszą, bo będzie mógł zabierać niemało.

Wojownik Ziembol wszechstronnie jest uzdolniony,
A dla gorzały gotów zrezygnować z całej mamony.

Troszczył się on będzie naszymi włóczniami,
I pewnikiem zostanie takim całymi latami

Podobnie nasz Tadek co tarczami ma zawiadywać,
I hojnie innych mądrymi zdańmi obsypywać.

Zręczny zaś Kamil to grotnik sławny i znakomity,
A z Zulą wspólnie testować mają miód pitny.

I dwie wspaniałe białogłowy na koniec:
Kaczita - mistrzyni walki, igły i nożyc.

Krawcową prześwietną naszą została obwołana,
Jednomyślnie na to stanowisko przez wiec wybrana.



I druga z wojowniczek - przesławna Justyna,
Co obok włóczni dłutem władać poczyna.

Rzeźbiarzem wielkim naszym została ona,
A miecz jej sławy rzeźbiarskiej nie pokona.

Na końcu zaś muszę wspomnieć i o sobie -
małej, skromnej, cichej pisarza osobie.

Na wiecu zostało powyższe uchwalone,
I co trza wspomnieć - wosku cennego trochę zniszczone.

Wszyscyśmy się przy tym doskonale bawiali*
I często, głośno i radośnie śmiali.

Na końcu trza powiedzieć o następnym spotkaniu,
Co pod koniec miesiąca jest w planowaniu.

I tak wiec się zakończył przy świecach blasku
I poszliśmy do chałup coby myśleć do brzasku.

Rozważać to co zostało postanowione,
I rozwodzić nad tym co zaczęte i niedokończone.



Sława!